Kolejna odsłona jabłecznika bądź jak kto woli - szarlotki. Tym razem jabłka występują w towarzystwie bananów. Pyszny rozpływający się w ustach mus z kawałkami owoców, do tego porcja bitej śmietanki i kruchy spód. Połączenie idealne! W sam raz do filiżanki słodkiej kawy.
Składniki na spód:
- 250 g mąki
- 160 g masła
- 1 jajo
- 1 łyżka cukru pudru
Masa:
- 5 średniej wielkości jabłek
- 2 duże banany
- płaska łyżka cukru brązowego
- ziarenka z jednej laski wanilii
- 2 płaskie łyżki galaretki cytrynowej
- 250-300 ml śmietanki 38% lub 36%
1. Z podanych składników na spód zagniatamy ciasto, schładzamy w lodówce około 30 minut. Po tym czasie ciasto wałkujemy i przenosimy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Boki tortownicy również oblepiamy ciastem na wysokość około 1 cm - 1,5 cm. Ciasto nakłuwamy widelcem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 10 minut. Wyciągamy z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia.
2. Jabłka obieramy i kroimy w średniej wielkości kostkę. Wrzucamy do garnka, przykrywamy pokrywką, a po chwili kiedy jabłka puszczą sok prażymy je. Zasypujemy cukrem, mieszamy i dusimy kilka minut. Pod koniec dodajemy banany pokrojone w plasterki, ziarenka wanilii oraz dwie łyżki galaretki. Mieszamy i dusimy jeszcze chwilę. Ważne jest, żeby nie rozgotować całkowicie jabłek.
3. Na upieczony spód nakładamy wystudzoną owocową masę. Śmietankę ubijamy z dodatkiem cukru pudru. Nakładamy na masę i schładzamy w lodówce.
Kolejny prosty przepis na szybkie danie z makaronu. Pomysł na nie zrodził się zupełnie spontanicznie w momencie, kiedy byłam bardzo głodna, a lodówka - można tak powiedzieć - świeciła pustkami. Z kilku sztuk pieczarek, dwóch rodzajów papryki i odpowiednich przypraw udało mi się wyczarować naprawdę smaczną kolację.
Składniki:
- kilka pieczarek
- pół papryki czerwonej i pół zielonej
- 2 ząbki czosnku
- 1 mała marchewka
- garść rukoli
- oliwa
- olej sezamowy
- szczypta lub dwie suszonego chili
- 1/3 łyżeczki przyprawy garam masala
- szczypta imbiru
- dowolny makaron, ja użyłam spaghetti
1. Zaczynamy od tego co zajmie nam najwięcej czasu czyli ugotowanie makaronu.
2. Kiedy makaron się gotuje zabieramy się za resztę. Kroimy paprykę w paski, pieczarki na ćwiartki a obraną marchewkę w cienkie słupki. Na woku lub patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i łyżkę oleju sezamowego. Wrzucamy pokrojoną marchewkę, smażymy przez chwilę, następnie dodajemy posiekany czosnek, paprykę i pieczarki. Smażymy warzywa co chwilę mieszając, do momentu aż marchewka nieco zmięknie. Doprawiamy suszonym chili, solą, garam masala i imbirem.
3. Na koniec dodajemy garść rukoli i mieszamy z ugotowanym makaronem. Jeśli danie jest zbyt suche polewamy odrobiną oleju sezamowego.
Ciasto przygotowane na Wielkanoc. Szybkie i proste w wykonaniu. Przepis bardzo podobny do tego ciasta (klik). Jednak tym razem bez dżemu, z herbatnikami i mlekiem kokosowym. Nie za słodkie, idealne do porannej kawy lub jako świąteczny deser.
Składniki:
- duża paczka herbatników
- 200 g wiórek kokosowych
- 2 duże budynie waniliowe lub śmietankowe
- puszka 400 ml mleka kokosowego
- 2,5 szklanki mleka
- około 350-400 ml śmietanki 38%
- 1 łyżeczka masła
- cukier
1. Przygotowujemy pierwszą warstwę kremu:
gotujemy jeden budyń w zwykłym mleku, w nieco mniejszej ilości niż na opakowaniu. Jeżeli budyń jest bez cukru, słodzimy jedną łyżką cukru. Do gotującego się budyniu dodajemy łyżeczkę masła i na sam koniec 1/3 paczki wiórków kokosowych. Gotową masę nakładamy na herbatniki. Ja użyłam prostokątnego naczynia, można również użyć okrągłej formy. Na warstwę masy układamy ponownie herbatniki.
2. Do drugiej warstwy kremu użyjemy mleka kokosowego:
Mleko kokosowe, które ma konsystencję gęstej śmietany przekładamy do garnka i zagotowujemy. Proszek budyniowy rozrabiamy w pozostałej po mleku wodzie. Dodajemy łyżkę cukru. Rozrobiony proszek wlewamy na gotujące się mleko, mieszamy i wsypujemy część wiórek kokosowych. Powstałą masę wylewamy na ciasto, ponownie przykrywając herbatnikami.
3. Na wierzch nakładamy ubitą śmietankę i posypujemy wiórkami kokosowymi.Schładzamy w lodówce. Ciasto smakuje najlepiej na drugi dzień, kiedy herbatniki zmiękną.
Tak wiem, tytuł posta brzmi nieco dziwnie... Kotlety z owocami? Na dodatek sojowe? Lubię eksperymentować i poznawać nowe smaki, więc skusiłam się na ten przepis, który znalazłam na opakowaniu sojowych kotletów. Zupełnie brakowało mi pomysłu co przygotować na obiad, a że dziś wypada Wielki Piątek i tu gdzie mieszkam większość sklepów jest zamknięta pozostało mi wykorzystać to co znajdzie się w kuchni. I znalazłam opakowanie kotletów sojowych, które na początku chciałam podać z ryżem i mizerią, ale na odwrocie był ciekawy przepis, a że owoców u mnie w domu pod dostatkiem to zabrałam się do roboty.
Składniki:
- paczka 100 g kotletów sojowych
- 2 jabłka
- 2 banany
- kilka plastrów ananasa (użyłam świeżego jak zawsze)
- przyprawa curry
- sól, pieprz
- masło do smażenia
- jajko i bułka tarta do panierowania
- ryż
1. Kotlety gotujemy według przepisu na opakowaniu. Oprószamy solą, pieprzem i curry. Panierujemy w jajku i bułce tartej. Smażymy.
2. Ananasa i jabłko kroimy w kostkę a banany w plastry, smażymy na maśle, przykrywamy pokrywką i dusimy przez chwilę, owoce mają być wciąż chrupkie, tylko delikatnie usmażone. Doprawiamy odrobiną curry i solą. Ja dodałam również szczyptę chili.
Nakładamy na talerze kotlety i owoce.
Podajemy z ugotowanym ryżem lub kaszą jaglaną.
Kolejne proste i szybkie w przygotowaniu danie z serii - wrzuć wszystko do woka i gotowe. Tym razem w roli głównej masło orzechowe, a raczej przygotowany z niego sos orzechowy pochodzący z Azji (zazwyczaj sos ten jest podawany do kurczaka satay - są to kawałki kurczaka nadziane na patyczki i pieczone w piekarniku - pychota!) O tak, takie obłędne smaki mogą wywodzić się tylko z krajów azjatyckich. Do sosu najlepiej użyć niesłodzone masło orzechowe. Danie podane z ryżem smakuje wyśmienicie. Zabieramy się więc za gotowanie.
Składniki:
- podwójna pierś z kurczaka
- pół czerwonej papryki
- około 4 cm kawałek pora
- 2 cm kawałek świeżego imbiru
- 2 plastry ananasa (użyłam świeżego, może być z puszki)
- 2 ząbki czosnku
- puszka mleka kokosowego
- około 3 łyżki masła orzechowego niesłodzonego
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki oleju sezamowego
- papryka słodka
- chili suszone
- sok z cytryny
- ryż
- opcjonalnie rukola do przybrania
1. Kurczaka kroimy na mniejsze kawałki lub w kostkę. Mieszamy go z sosem sojowym i łyżeczką słodkiej papryki. W międzyczasie gotujemy ryż.
2. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy posiekany czosnek, starty kawałek imbiru, pokrojonego pora, paprykę oraz ananasa, smażymy przez kilka minut co chwilę mieszając.
3. Wrzucamy kurczaka i nadal smażymy kolejne parę minut. Zbyt długo smażony kurczak będzie twardy, a nam zależy na tym, żeby był soczysty.
4. Kiedy mięso jest już obsmażone dodajemy mleko kokosowe i 3 łyżki masła orzechowego, które musimy wymieszać do rozpuszczenia się. Zmniejszamy ogień kuchenki i gotujemy. Doprawiamy suszonym chili, solą i kilkoma kroplami soku z cytryny.
Podajemy z ugotowanym ryżem.
Przyszła pora na eksperymenty z mąki kokosowej. Ostatnio były kokosowe placuszki a tym razem muffinki również w wersji bezglutenowej. Metodą prób i błędów udało mi się połączyć składniki w ten sposób, że upieczone muffinki wyszły miękkie i wilgotne w środku, mimo mąki kokosowej, która bardzo szybko wchłania płyny, w odróżnieniu od mąki pszennej.
Moje pierwsze kokosowe bezglutenowe babeczki wyszły naprawdę pyszne! Po wystudzeniu zniknęły w mgnieniu oka, razem z mężem zjedliśmy wszystkie do popołudniowej kawki.
Składniki:
- 1,5 banana lub 2 małe
- 1 jajo
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- płaska łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
- 3 łyżki oleju kokosowego (użyłam nierafinowanego)
- pół szklanki mąki kokosowej
- 1 płaska łyżeczka sody
- garść świeżych borówek
Banany miksujemy z jajkiem, jogurtem i olejem. Dodajemy cukier i sodę.
Wsypujemy partiami mąkę kokosową, miksujemy lub mieszamy łyżką.
Dodajemy borówki i delikatnie mieszamy.
Konsystencja jest dość gęsta, przypomina trochę twarożek.
Masę przekładamy do formy na muffinki i pieczemy w nagrzanym piekarniku najpierw przez 20 minut w 180 stopniach, następnie zwiększamy moc na 200 stopni i pieczemy 10 minut.
Z podanej porcji wyszło mi 7 babeczek.
Od pewnego czasu zamierzałam przyrządzić moje ukochane naleśniki w wersji bezglutenowej i w końcu zabrałam się za to. Na początku miały być typowe cienkie naleśniki, ale ze względu na użycie mąki kokosowej wyszły placuszki w stylu pankakes, do których dodałam świeże borówki i tak oto powstało zdrowe bezglutenowe śniadanie.
Składniki:
- 100 g mąki kokosowej
- 3 jaja
- szczypta sody
- około 3 łyżek jogurtu naturalnego
- około 300 ml mleka
- dwie szczypty cukru z prawdziwą wanilią
- olej kokosowy
- borówki opcjonalnie
Wbijamy jaja do miski, dodajemy jogurt i mleko, mieszamy za pomocą miksera lub trzepaczką. Wsypujemy mąkę, sodę i cukier, miksujemy. Jeśli ciasto jest zbyt gęste dolewamy mleka, do momentu uzyskania masy przypominającej konsystencję gęstej śmietany lub ciasta na pankakes. Ciasto ma nie być rzadkie jak na zwykle naleśniki. Na koniec wedle uznania dodajemy borówki.
Smażymy małe placuszki na oleju kokosowym, na niewielkim ogniu. Im mniejsze tym lepiej będzie się je przewracać. Ja swoje placuszki podałam z jogurtem naturalnym, a drugą część posmarowałam samodzielnie przygotowanym kremem kakaowym (przepis)